U nas w mieście największy problem to totalny bałagan w harmonogramach dyżurów i zmienne przepisy gminne. Często jesteśmy oddelegowani w ostatniej chwili do zadań, o których nic nie wiemy, a dokumentów do wypełnienia jest masa. Dodatkowo warsztat i sprzęt często są przestarzałe, co tylko dokłada się do stresu. Do tego dochodzi presja społeczna i brak zaufania od mieszkańców.
Jakie macie największe bolączki w straży miejskiej? - strona 2
Braki kadrowe niszczą wszystko
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.