Zastanawiam się nad kolorem ścian do naszej sypialni… chce żeby było przytulnie ale nie ciemno. Mamy małe okno i boję się, że za ciemny kolor ją jeszcze zmniejszy. Chciałabym coś spokojnego, może szarość albo pastele. Tylko nie wiem czy pastelowy róż to nie będzie za słodkie 😉 Może ktoś miał podobny dylemat i coś poleci? Dodam, że meble mam w białym i drewnianym odcieniu. Dzięki za wszelkie sugestie!
Jakie kolory ścian w sypialni polecacie?
Jeżeli wolicie ciepłe klimaty to beżowy lub kremowy to strzał w dziesiątkę. Przy słabszym świetle nie bledną za bardzo, a w zestawieniu z drewnianymi meblami wygląda naturalnie. Taka paleta jest uniwersalna i łatwo potem zmienić dodatki.
Mieliśmy kiedyś fioletową ścianę akcentową i choć początkowo się wahałem, to jednak dodało wnętrzu charakteru. Reszta pomieszczenia w jasnym beżu i wyszło super.
Błękit mega relaksuje, bierz śmiało.
Szary + drewniane meble to klasa.
Zastanawiam się nad szałwiowym kolorem, chyba byłby ok?
Może jakiś krem? Uniwersalnie i ciepło.
Właśnie skończyłem malować moją sypialnię w jasnym brudnym różu i jestem zadowolony. To nie jest cukierkowy odcień, a bardziej przygaszony róż z domieszką szarości. Super dla par, dodaje trochę romantyzmu, ale nie męczy wzroku.
U mnie problem z kolorem jest podobny…
Ja celowałbym w jasny beż albo delikatne muśnięcie szarości.
Przyjrzę się tu, bo szarości też nie lubię zbytnio.
Polecam błękity w pastelowym wydaniu – działają uspokajająco i dodają lekkości. Ważne, żeby dobrać odcień z choćby odrobiną szarości, bo czysty pastelowy niebieski może być mdły. Dodatkowo dodaj kilka poduszek w kontrastowych kolorach dla ożywienia.
Mam w sypialni pastelową miętę i mega się sprawdza. Uspokaja, a jednocześnie wnosi świeżość. Ważne, żeby nie przesadzić z nasyceniem – lepiej kilka próbek na kartkach przy oknie i testować w różnych porach dnia.
Jeśli macie mało światła to jasna szarość sprawdzi się najlepiej. Optymalnie wybierz delikatny odcień z domieszką beżu – tzw. greige. Nie jest ani zimny ani za ciepły. W mojej sypialni taki odcień optycznie powiększył przestrzeń. Można też pomalować jedną ścianę na ciemniejszy kolor jako akcent.
Może kremowy biały, ale czy to nie będzie zbyt mdłe?
Podbijam, sam szukam inspiracji.
Malowałem w zeszłym roku sypialnię na jasny greige i efekt przerósł moje oczekiwania. W dzień wygląda zupełnie inaczej niż wieczorem i pasuje do wszystkiego.
Też się zastanawiam nad podobnym kolorem.
Możesz też rozważyć stonowaną zieleń – np. szałwiowy zielony. Jest trendy i relaksujący. Fajnie współgra z bielą i drewnem. Taki kolor nadaje przestrzeni charakter, a jednocześnie jest wystarczająco stonowany.
Brzmi fajnie, chyba też się skuszę na jakiś pastel.
Podobne wątki
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.