Nie mam pomysłu jak zmotywować mojego gimnazjalistę do nauki. Ciagle wszystko zostawia na ostatnią chwilę albo w ogóle nie odrabia zadanych lekcji. Kupiłem już lepsze przybory i zachęcałem słowami, ale jest marudzenie non stop. Mówi, że to nudne i nie widzi sensu. Chce uniknąć kłótni i stresu przed sprawdzianami. Może macie jakieś proste triki albo system nagród? Z góry dzięki za każdą podpowiedz :)
Jak zmotywować gimnazjalistę do nauki?
Spróbuj ustalić z nim konkretne cele na każdy tydzień i małe nagrody za wykonanie. Ważne, żeby sam decydował nad nagrodą, wtedy czuje większą odpowiedzialność. Do tego np. krótki plan i przypomnienia na tablicy. U mnie tak działało z moją córką, bo lubiła mieć wszystko zaplanowane.
U mnie działała opcja 30 min nauki i 10 min przerwy, polecam.
Chyba najważniejsze to też docenić najmniejszy postęp i nie krytykować za błędy.
Ja bym zaczął od nagród za oceny powyżej 4, coś małego, co lubi.
Może jakaś wspólna powtórka przed testem, rodzic jak nauczyciel?
Ja miałem ten sam problem z synem w trzeciej klasie. Działaliśmy na zasadzie karty punktowej – 10 pkt za odrobione zadania, potem wymieniał na wspólne wyjście na piwo (bezalkoholowe oczywiście) 😅. Zadziałało.
Podbijam, bo też czekam na rady.
U nas pomogły korepetycje raz w tygodniu z sympatycznym nauczycielem, który umiał wytłumaczyć to w ciekawy sposób. Oceny poszły w górę i motywacja też.
Moja córka była zupełnie niemotywowana, ale jak zapisałem ją na ciekawe zajęcia dodatkowe, to nagle sama zaczęła ogarniać też lekcje. Może warto znaleźć coś, co naprawdę ją kręci.
Nie wiem czy to dobry pomysł, ale może warto włączyć jakieś aplikacje do nauki z elementami gry?
Wydaje mi się, że motywacja zewnętrzna to nie wszystko, może warto porozmawiać o celach życiowych?
Ja gdy szukałem inspiracji, trafiłem na jakiś artykuł o wzmocnieniach pozytywnych, ale nie testowałem.
Może warto jeszcze spróbować warsztatów czy obozu naukowego, tam jest większa motywacja grupowa.
Ciekawy temat, może jeszcze ktoś dorzuci konkretne pomysły?
Warto też wziąć pod uwagę jego styl uczenia – wzrokowiec, słuchowiec czy kinestetyk. Dostosuj materiały do jego preferencji, np. fiszki, nagrania czy robić doświadczenia. Może to pomoże mu poczuć większe zaangażowanie.
Też się nad tym zastanawiam, bo mój brat ma podobny problem.
Możesz też zastosować technikę pomodoro, tylko z nauką. Ustal 25 minut skupienia, potem 5 minut odpoczynku. Po kilku sesjach daj większą przerwę i małą przyjemność, np. kawałek czekolady czy odcinek serialu.
Ostatnio przeglądający
5Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.