Z roku na rok czuję, że w naszej szkole brakuje jakiejś domowej atmosfery. Korytarze są zimne, a nauczyciele często wyglądają jak strażnicy, nie ma miejsca na luz. Myślałem, że może dałoby się stworzyć kącik relaksu albo więcej zajęć integracyjnych, ale nie mam pomysłu jak to przeforsować. Macie jakieś doświadczenia albo własne propozycje? Każda wskazówka się przyda 😉
Czy szkoła może być jak drugi dom?
U mnie w poprzedniej szkole ustawiliśmy kącik z kanapą i roślinami – uczniowie mieli tam czas na odpoczynek między lekcjami, co trochę rozluźniło atmosferę. Poza tym nauczyciele organizowali poranki filmowe i wspólne warsztaty plastyczne, co budowało więź. Możecie zaproponować dyrekcji utworzenie takiej strefy relaksu albo zajęć pozalekcyjnych prowadzonych przez samych uczniów. Fajne są też tablice do dzielenia się przemyśleniami – można na nich pisać pozytywne wiadomości dla kolegów. Zauważyłam, że nawet drobne zmiany znacząco poprawiają samopoczucie :)
Ostatnio przeglądający
10Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz, a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.